!!translateError!! - 2025-10
przeczytaj więcej
Poniemieckie budynki służą nam do dziś
Wrocław po II wojnie światowym odzyskał polskość, ale nie zmarnował potencjału tego, co stworzyli na tych ziemiach Niemcy, a co przetrwało wojenną pożogę. Do dziś większość zabytków, a nawet symboli miasta ma niemieckie pochodzenie. Jednym z nich jest zaprojektowana przez Maxa Berga na Wystawę Stulecia w 1913 roku Hala Stulecia (Jahrhunderthalle), która do dziś pozostaje monumentalną areną wydarzeń kulturalnych, sportowych i wystawienniczych, a jej kompleks z pergolą i ogrodem japońskim wpisano na listę UNESCO. Do dziś korzystamy też z dworca Wrocław Główny – wyrósł on ze stacji Breslau, zachowując swą komunikacyjną rolę. Mimo licznych przebudów i remontów jego bryła wciąż nawiązuje do przedwojennego wyglądu. Dzisiejsza Hala Targowa także kontynuuje niemieckie tradycje handlowe. Przedwojenne funkcje zachowały również między innymi monumentalna kaplica na Cmentarzu Grabiszyńskim i nieco mniejsza, ale wciąż ciekawa architektoniczne kaplica Cmentarza Osobowickiego. Niewątpliwym symbolem Wrocławia z pocztówek jest też most Grunwaldzki, wybudowany i użytkowany przez poprzednich mieszkańców naszego miasta jako most Cesarski (Kaiserbrücke).przeczytaj więcej
Kardynał dialogu
„Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” – to zdanie z Orędzia Biskupów Polskich do Biskupów Niemieckich, którego ogłoszenie uważane jest za przełomowy moment dla stosunków polsko-niemieckich. Opublikowanie odezwy do biskupów zza zachodniej granicy zainicjował metropolita wrocławski, kard. Bolesław Kominek. Hierarcha po II wojnie światowej był jednym z głównych organizatorów życia religijnego i społecznego na Ziemiach Zachodnich. Jego charyzmatyczna postać przyczyniła się do umacniania polskiej tożsamości na terenach Dolnego Śląska. Postawa kard. Kominka miała realny wpływ na to, że w społeczeństwie regionu stopniowo słabła nienawiść do niedawnego wroga – zaczęto widzieć w Niemcach sąsiada, z którym można rozmawiać i współpracować. Wydanie orędzia, uznawanego za „dzieło życia” kard. Kominka, było wówczas niezwykle odważnym i ryzykownym gestem, nie zostało jednak pozytywnie przyjęte przez ogół społeczeństwa. Dziś list z 1965 roku jest uważany za fundament pokojowych relacji w naszej części Europy.przeczytaj więcej
Wyzwoliciel, który stał się okupantem
Niemieckie panowanie we Wrocławiu zakończyło się wraz ze zdobyciem Festung Breslau przez Armię Czerwoną. Żołnierze radzieccy wyzwolili miasto spod władzy Niemców, jednak radość z wolności nie trwała długo – sojusznik szybko stał się swego rodzaju nowym okupantem. Związek Radziecki okazał się decydującą siłą kształtującą powojenną Polskę – narzucał nie tylko granice, ale przede wszystkim struktury władzy podporządkowane moskiewskiej centrali. Sowiecka obecność pozostawiła po sobie materialne ślady we Wrocławiu, między innymi cmentarze żołnierzy i oficerów radzieckich, które z jednej strony przypominają o ofiarach walk z 1945 roku, ale też o latach zależności i represji, jakie niosło ze sobą sowieckie panowanie.przeczytaj więcej
Wystawa miała pokazać, że Wrocław to Polska
W 1948 roku we Wrocławiu odbyła się Wystawa Ziem Odzyskanych. Zorganizowano ją, by ukazać sukcesy odbudowy kraju po II wojnie światowej oraz podkreślić przyłączenie Ziem Odzyskanych do Polski. Miała umocnić przekonanie o polskości tych obszarów i zaprezentować ich potencjał gospodarczy, kulturalny i naukowy. W pawilonach tematycznych można było obejrzeć ekspozycje poświęcone przemysłowi, rolnictwu, kulturze, nauce czy technice. Wydarzenie odbyło się na terenie parku Szczytnickiego, w kompleksie Hali Ludowej (dziś Hala Stulecia) oraz ogrodu zoologicznego. Według szacunków organizatorów zwiedzających z całej Polski mogło być nawet dwa miliony. Jako goście specjalni zostali zaproszeni ówcześni najważniejsi urzędnicy państwowi, a pomysł organizacji wydarzenia przypisuje się samemu Stalinowi, który miał wówczas ogromny wpływ na władze PRL. Pamiątką po wystawie do dziś jest Iglica przed Halą Stulecia. Decyzja o organizacji wystawy we Wrocławiu wpłynęła na przyspieszenie niektórych działań związanych z odbudową i porządkowaniem miasta po II wojnie światowej.przeczytaj więcej
...ale Polska już też tu była
Choć Wrocław jako miasto polskie odbudowywano praktycznie od zera, tereny te nierozerwalnie związane były z polską historią. Już w średniowieczu funkcjonował tu ważny ośrodek piastowskiego Śląska. Świadczą o tym między innymi dokumenty fundacyjne i lokacyjne wystawione przez książąt z dynastii Piastów – jak akt lokacyjny Wrocławia z 1261 roku, wydany przez księcia Henryka III Białego, czy fundacja opactwa cystersów w Lubiążu z 1175 roku przez Władysława Wysokiego. Potwierdzają one, że miasto było częścią państwa polskiego i rozwijało się w jego strukturach politycznych i kulturowych. Po II wojnie światowej kwestia przynależności Wrocławia została jednoznacznie rozstrzygnięta decyzjami mocarstw alianckich. Postanowienia konferencji poczdamskiej z 2 sierpnia 1945 roku przyznały Polsce ziemie na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej, w tym dzisiejszą stolicę Dolnego Śląska. Ustalony wówczas porządek terytorialny potwierdziły kolejne akty prawne: układ zgorzelecki z NRD z 1950 roku, układ PRL–RFN z 1970 roku oraz traktat polsko-niemiecki z 1990 roku, ostatecznie uznający nienaruszalność zachodniej granicy Polski.przeczytaj więcej
Przywieźli ze sobą Polskę...
Odbudowa polskiego Wrocławia nie ograniczała się jedynie do rekonstrukcji murów, mostów i ulic. Wraz z ponownym przejęciem tych ziem przez Polaków zachodziła konieczność ich zrepolonizowania i odbudowy tożsamości. Pomogła w tym możliwość przeniesienia niektórych obiektów z utraconych terenów na wschodzie na nowy grunt. Po II wojnie światowej ze Lwowa ewakuowano polskie dzieła sztuki – najbardziej okazałym z nich była Panorama Racławicka. Monumentalne malowidło, które przed wojną wystawiano w Parku im. Jana Kilińskiego (współcześnie park Stryjski), trafiło do Wrocławia, gdzie przeleżało w magazynach kilka dekad, bo władze PRL obawiały się reakcji Związku Radzieckiego na obraz ukazujący triumf wojsk polskich nad Rosją carycy Katarzyny II. Ostatecznie jednak w latach 80. udało się rozpocząć prace nad ponownym udostępnieniem obrazu – w tym celu przy ulicy Purkyniego wybudowana została rotunda, w której w 1985 roku otwarto ekspozycję, do dziś będącą jedną z najważniejszych atrakcji kulturalnych Wrocławia.przeczytaj więcej
Odbudowa przemysłu postawiła miasto na nogi
Po zakończeniu II wojny światowej odbudować trzeba było nie tylko budynki i infrastrukturę, ale też potencjał gospodarczy miasta. Wrocław dość szybko stał się miejscem dynamicznego rozwoju zakładów produkcyjnych, które odegrały kluczową rolę w powojennej gospodarce kraju. W stolicy Dolnego Śląska założono między innymi Zakłady Elektroniczne „ELWRO” (producenta urządzeń elektronicznych i komputerów), Zakłady Mechaniczne „Pafawag” (specjalizujące się w budowie lokomotyw i wagonów) czy PZL „Hydral” (produkujące elementy hydrauliczne między innymi dla przemysłu lotniczego). Odbudowa przemysłu szła w parze z rozwojem szkolnictwa technicznego – Politechnika Wrocławska kształciła kadry inżynierskie potrzebne nowym zakładom. Dzięki połączeniu nauki, pracy i determinacji mieszkańców Wrocław z powojennych ruin przekształcił się w silny ośrodek przemysłowo-naukowy i symbol odrodzenia polskiego Dolnego Śląska.przeczytaj więcej
Urządzili się na nowo
Wrocław, do którego przybyli przesiedleńcy z Kresów Wschodnich, był miastem dramatycznie doświadczonym przez wojnę. W trakcie walk o Festung Breslau zniszczeniu uległo około 70% zabudowy – nie tylko budynków mieszkalnych, ale i użytku publicznego, a także kościołów czy mostów. Zadaniem nowych mieszkańców zostało więc nie tylko zbudowanie nowego życia prywatnego, ale też całego miasta od nowa. Odbudowa Wrocławia była nie lada wyzwaniem, w które zaangażowali się architekci i budowniczowie, jak również zwykli mieszkańcy. W pierwszych latach priorytet stanowiło ponowne uruchomienie podstawowej infrastruktury – przywrócenie funkcjonowania elektrowni, wodociągów, szlaków komunikacyjnych. Potem wzięto się za rekonstrukcję zabytkowego Starego Miasta i Rynku – ten ostatni uważany jest dziś za chlubę i symbol miasta. Choć wiele decyzji podejmowano pod presją czasu i przy brakach materiałowych, odbudowujący starali się nie zatracić charakteru tego miejsca i dbali nie tylko o jego funkcjonalność, ale też niepowtarzalny klimat.przeczytaj więcej
Nowi mieszkańcy przyjechali do siebie
Zakończenie II wojny światowej i przyłączenie ówczesnego niemieckiego Breslau do Polski wiązało się z niemal całkowitą wymianą ludności. Szacuje się, że w latach 1945–1947 z terenu miasta wysiedlono 200–300 tysięcy Niemców. Ich miejsce zajęli Polacy przybyli na Dolny Śląska z Kresów Wschodnich, między innymi z Lwowa, Wilna, Stanisławowa czy Tarnopola. Ludzie ci zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów z uwagi na przyłączenie na mocy porozumień z Jałty i Poczdamu tych terenów dawnej II Rzeczpospolitej do Związku Radzieckiego. Setki tysięcy osób udały się więc w pełną obaw podróż; jej celem było zasiedlenie ziem, które – mimo że miały polską historię – przez poprzednie ponad 200 lat zamieszkiwali głównie Niemcy. Polscy przesiedleńcy zabierali ze sobą jedynie najpotrzebniejsze rzeczy. Docierali do Wrocławia, nie mając pewności, gdzie będą mieszkać ani czym będą się zajmować. Pełna niepokoju podróż kończyła się dla nich rozpoczęciem nowego życia – w swoim kraju, jednak jakby na obczyźnie.przeczytaj więcej