Szalony mecz we Wrocławiu! Śląsk - Widzew 3-3!
Trudno opisać słowami to co działo się podczas tego spotkania. Śląsk grał w przewadze przez niemal całe spotkania, a cudem uniknął porażki. Z drugiej strony Widzew przez długi czas prowadził dwoma bramkami by również nie wywieźć z Wrocławia kompletu punktów.
Po przegranych derbach Śląsk Wrocław przystąpił do kolejnej rywalizacji o dużym ciężarze gatunkowym. Do Wrocławia przyjechał bogaty, acz mający swoje problemy Widzew Łódź. Obie drużyny potrzebowały przełamania i punktów, a dodatkowo różnica między nimi w tabeli wynosiła przed tym meczem jedynie jedno oczko (na korzyść Widzewa).
Mecz nie mógł zacząć się lepiej dla Śląska Wrocław. Przemysław Wiśniewski faulował wychodzącego na czystą pozycję Dembele i sędzia odesłał łódzkiego obrońcę do szatni, wcześniej długo analizując całą sytuację na VAR-ze (była wątpliwość, czy gracz Śląska w momencie faulu nie znajdował się na spalonym). Gra w przewadze od 6. minuty stawiała drużynę gospodarzy w doskonałej sytuacji. Jakże złudne było jednak to wrażenie.
Każdy bowiem, kto obserwował pierwszą połowę spotkania, mógł mocno zdziwić się na wieść, która drużyna gra w osłabieniu. Śląsk był całkowicie bezbronny wobec ataków Widzewa, a sam gubił się w najprostszych sytuacjach. W 15. minucie fatalny błąd popełnił Tomasiewicz, który dograł piłkę prosto pod nogi Baeny. Strzał najpierw odbił Niemczycki, ale przy dobitce Mario Garcii był już bezradny. Chwilę później Tomasiewicz popełnił podobny błąd (tym razem zagrywając do Świderskiego), ale tym razem obyło się bez bramkowych konsekwencji.
W 36. minucie było już 2:0 dla Widzewa. Statycznie grająca obrona Śląska sprawiła, że Karol Świderski mógł dograć piłkę do Frana Alvareza, który, kończąc akcję, wpisał się na listę strzelców. Śląsk próbował kreować grę, ale wychodziło to bardzo koślawo. Gospodarze łatwo tracili piłkę i wyglądali jak oszołomieni perspektywą grania w przewadze.
Pierwszą zmianę Ante Simundza wprowadził jeszcze przed przerwą. Yriarte opuścił boisko, a pojawił się na nim Eniss Shabani. Na drugą połowę nie wyszli ponadto Christodoulou i Andersson. Na placu gry pojawili się Rosiak i Banaszak. W zespole z Łodzi Świderskiego zastąpił Bergier. W 48. minucie udało się Śląskowi skutecznie dograć piłkę pod pole karne rywala. Tam, w wyniku zamieszania, obrońca Widzewa Kapuadi skierował piłkę do własnej bramki.
Gdy wydawało się, że Śląsk złapał swój rytm i poszuka wyrównania (świetną okazję miał do tego Banaszak), w 63. minucie Garcia świetnie dograł do Baeny i Widzew znów odskoczył Śląskowi na dwie bramki. W 78. minucie Śląsk ponownie złapał kontakt. Tym razem w polu karnym nie pomylił się Banaszak, a przy golu asystował Samiec-Talar.
Samiec-Talar ponownie błysnął w 84. minucie, świetnie dogrywając do Luki Marjanaca. Stadion we Wrocławiu eksplodował z radości, by po chwili jednak poczuć olbrzymi zawód. Sędzia Kochanek cofnął bowiem bramkę po weryfikacji VAR. VAR nie cofnął już gola Shabaniego, który padł w 89. minucie. Kolejny raz przy bramce asystował Piotr Samiec-Talar, który był bezapelacyjnie najlepszym zawodnikiem WKS-u w tym meczu.
Gdy nadeszło pięć doliczonych minut, wydawało się, że to Śląsk poszuka zwycięskiej bramki. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Po faulu Matsenki Widzew miał dobrą okazję do strzelenia czwartej bramki z rzutu wolnego. Skończyło się na strachu, choć w ostatnich sekundach meczu nie zabrakło kontrowersji. Widzew domagał się odgwizdania faulu na Kornvigu, ale wydaje się, że wcześniej w ataku faulował Żyro. Sędzia zakończył mecz, ale na pomeczowej konferencji trener gości Aleksandar Vuković domagał się rzutu karnego.
Śląsk Wrocław – Widzew Łódź 3:3 (0:2)
Bramki:
0:1 Mario Garcia 15’
0:2 Fran Alvarez 36’
1:2 Steve Kapuadi 47’ (bramka samobójcza)
1:3 Angel Baena 63’
2:3 Przemysław Banaszak 78’
3:3 Eniss Shabani 89’
Śląsk: Niemczycki – Timossi Andersson (46’ Rosiak), Matsenko, Malec, Christodoulou (46’ Banaszak), Llinares, Yriarte (42’ Shabani), Tomasiewicz (67’ Markowski), Samiec-Talar, Marjanac, Dembele
Widzew: Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Mario Garcia, Selahi, Baena (87’ Visus), Fran Alvarez, Shehu (76’ Kornvig), Fornalczyk (11’ Żyro), Świderski (46’ Bergier)
Żółte kartki: Rosiak, Tomasiewicz, Shabani (Śląsk), Kapuadi, Selahi, Żyro (Widzew)
Czerwona kartka: Wiśniewski (Widzew) – za faul, 7. minuta
Widzów: 21 205
Sędziował: Marcin Kochanek (Opole)
Najpopularniejsze teraz
-
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato
-
SOS dla wody! Wielka akcja Sprzątanie świata – Polska rusza już 18 września
-
Wrocław wśród najzdrowszych miast? Sprawdzamy, co naprawdę pokazuje raport
-
„URBANCARD dla biznesu” przegłosowany. Tańsze bilety dla pracowników od 2027 roku
-
Rozwód we Wrocławiu: statystyki, powody, jak sprawnie przejść rozwód?
-
Straż Miejska przesiada się na lepszy sprzęt. 15 nowych pojazdów i dodatkowe wyposażenie
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Niebawem startuje AutoStopRace 2026 - największy studencki wyścig autostopowy na świecie
-
Śląsk znów traci punkty w końcówce meczu
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Śląsk Wrocław przegrywa w Krakowie z Wisłą 2:1. Wypowiedzi pomeczowe
-
Andrzej Grabowski wystąpi we wrocławskim kościele. Wstęp na widowisko jest bezpłatny
-
Będzie bezpieczniej na ul. Strzegomskiej? Zgoda radnych na zawarcie porozumienia z kolejarzami
-
2450 mieszkań do 2028 roku. Czy Wrocław wygra wyścig z kolejką po tanie mieszkanie?
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
Najpopularniejsze
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato
Na wydarzeniu będą dominować rap i muzyka klubowa.
SOS dla wody! Wielka akcja Sprzątanie świata – Polska rusza już 18 września
Rzeki, jeziora, Bałtyk i tereny wokół zbiorników wodnych, to właśnie na nie zwrócona będzie szczególna uwaga podczas tegorocznej, 33. edycji Akcji Sprzątanie świata - Polska. W dniach 18–20 września w całym kraju uczestnicy będą sprzątać śmieci i przypominać, że odpady pozostawione na lądzie wcześniej czy później mogą trafić do wody. Tegoroczna akcja odbywa się pod hasłem „SOS dla wody! Niech będzie wolna od śmieci”.
Wrocław wśród najzdrowszych miast? Sprawdzamy, co naprawdę pokazuje raport
Wrocław zajął 8. miejsce wśród dziewięciu polskich miast liczących ponad 300 tys. mieszkańców. Stolica Dolnego Śląska zdobyła 45 punktów. Dla porównania średnia w tej grupie wyniosła 55,1 punktu. Nie oznacza to jednak, że Wrocław nie ma się czym pochwalić. W trzech z ośmiu analizowanych obszarów znalazł się w pierwszej piątce całego zestawienia. Jak czytać Indeks Zdrowych Miast 2026 i co raport mówi o kondycji Wrocławia?

