Skąd bierze się cyberprzemoc?
– W bezpośredniej rozmowie widzimy reakcję drugiej osoby – jej emocje, mimikę czy słyszymy ton głosu – wyjaśnia Anna Zielenkiewicz, trenerka i psychoterapeutka. – W internecie ten kontekst znika - dodaje.
Internet daje nam możliwość swobodnego wyrażania opinii, ale niestety często staje się także miejscem pełnym agresji. Badanie Uniwersytetu SWPS pokazuje, że niemal co drugi internauta zetknął się z hejtem, a prawie co trzeci doświadczył obraźliwych komentarzy. Wśród osób w wieku 15–24 lata problem dotyczy już 66 proc. badanych. Aż 87 proc. użytkowników internetu uważa hejt za poważny problem społeczny. Jednocześnie ponad jedna trzecia przyznaje, że sama opublikowała w sieci krytyczny komentarz.
Dlaczego w internecie łatwiej przekraczamy granice?
W sieci znacznie łatwiej napisać coś, czego nie powiedzielibyśmy drugiej osobie twarzą w twarz. Psychologowie tłumaczą to tzw. efektem rozhamowania online. Anonimowość, fizyczny dystans i brak bezpośredniego kontaktu sprawiają, że słabną społeczne hamulce, a empatia schodzi na dalszy plan.
Znaczenie ma również efekt deindywiduacji. Gdy czujemy się częścią anonimowego tłumu, łatwiej tracimy poczucie odpowiedzialności za własne słowa i działania. To z kolei sprzyja impulsywnym reakcjom, ostrym komentarzom i cyberprzemocy.
- Osoba po drugiej stronie staje się profilem lub awatarem, a nie kimś, z kim nawiązujemy realny kontakt. To poczucie anonimowości i psychologicznego dystansu sprawia, że łatwiej napisać coś, czego nigdy nie powiedzielibyśmy drugiemu człowiekowi prosto w oczy - mówi Anna Zielenkiewicz.
Jak cyberprzemoc wpływa na nasze samopoczucie?
Choć dzieje się w świecie wirtualnym, jej skutki są jak najbardziej realne. Cyberprzemoc wywołuje silne emocje – od złości i wstydu po lęk, bezsilność i poczucie osamotnienia. Nie ogranicza się wyłącznie do hejtu czy obraźliwych komentarzy. To także nękanie, wyśmiewanie, groźby, szantaż oraz publikowanie kompromitujących materiałów.
Długotrwałe doświadczanie takich zachowań może negatywnie odbić się na zdrowiu psychicznym. Zwiększa ryzyko depresji, zaburzeń lękowych, obniżenia samooceny, a w skrajnych przypadkach nawet zespołu stresu pourazowego (PTSD). Co ważne, konsekwencje cyberprzemocy dotykają nie tylko osoby, które jej doświadczają, ale również sprawców i świadków.
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jedno niepokojące zjawisko. Im częściej stykamy się z agresją w internecie, tym łatwiej zaczynamy ją traktować jako coś normalnego. Szczególnie narażone są na to dzieci i młodzież, dla których świat online jest naturalnym elementem codziennego życia.
Każdy z nas ma wpływ na to, jak wygląda internet
Odpowiedzialne korzystanie z internetu to nie tylko uważność na to, co sami publikujemy. Równie ważne jest reagowanie wtedy, gdy widzimy, że ktoś staje się ofiarą hejtu lub cyberprzemocy. Brak reakcji często sprawia, że agresywne zachowania są odbierane jako akceptowalne.
Psychologowie podkreślają, że wiele osób publikuje krzywdzące treści pod wpływem emocji, impulsu i poczucia anonimowości. To jednak postawa innych użytkowników w dużej mierze decyduje o tym, czy takie zachowania będą się powtarzać. Czasem jedno słowo wsparcia, zgłoszenie obraźliwego wpisu lub wyrażenie sprzeciwu wobec hejtu może skutecznie przerwać spiralę internetowej agresji.
– Nie musimy być bohaterami. Czasem wystarczy zatrzymać się, zainteresować, zapytać lub wezwać pomoc. To właśnie takie małe akty odwagi zmieniają świat bardziej, niż nam się wydaje. Wierzę, że gdy mamy wiedzę i odpowiednie narzędzia, łatwiej jest nam działać. Czujemy większą sprawczość, bardziej ufamy sobie i chętniej angażujemy się w sprawy, które dotyczą innych ludzi. A kiedy przestajemy być obojętni, zmienia się wszystko – rośnie poczucie bezpieczeństwa, wzajemnego zaufania i odpowiedzialności za siebie nawzajem. Najczęściej reagują ci, którzy sami kiedyś potrzebowali wsparcia i go nie otrzymali, oraz ci, którzy mają odwagę żyć w zgodzie ze swoimi wartościami. Do obu tych grup jest mi blisko. Reagujmy. Nigdy nie wiemy, jak ważna dla kogoś będzie nasza obecność, jedno słowo czy jeden telefon – zachęca ekspertka kampanii.
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły
-
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”
-
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026
-
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić?
-
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

