Cztery przyjaciółki i milion emocji. Katarzyna Kostołowska o „CZTERDZIESTU powodach do radości” [WYWIAD]
Cztery przyjaciółki, trzy psy, jeden kot oraz mnóstwo wyzwań! Najnowsza powieść Katarzyny Kostołowskiej „CZTERDZIEŚCI powodów do radości”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Książnica, znowu zachwyci rzeszę czytelników. Dziesiąta odsłona przygód najlepszych koleżanek z Wrocławia bawi, wzrusza oraz wprowadza w nostalgię. Przeczytajcie sami, co o niej mówi sama autorka.
Paweł J. Sochacki: „CZTERDZIEŚCI powodów do radości” to kolejna odsłona przygód czterech przyjaciółek z Wrocławia. Pokazujesz, że ich życie to miks radości, kłopotów oraz wzruszeń. Czego czytelnicy mogą się spodziewać tym razem?
Katarzyna Kostołowska: Uniwersum bohaterów tej historii mocno się rozrosło, więc w najnowszej powieści dopuszczam do głosu młodsze pokolenie. Także to, które jeszcze nie może niczego powiedzieć, bo leży w wózku i ssie smoczek :-). Są więc narodziny, a oprócz tego urodziny, codzienne kłopoty - w pracy i w domu, ale też wielka polityka, która - czy się tego chce, czy nie - ma wpływ na nasze życie. Oczywiście jest też przyjaźń - ta trwa nieprzerwanie już od dziesięciu tomów, chociaż czasami trzęsie się w posadach, bo moje bohaterki to dość temperamentne kobiety.
Wszystkie bohaterki mają swoje słabsze i mocniejsze strony. Czy po tak długim czasie jesteś w stanie powiedzieć, która postać jest najbliższa twojemu sercu?
Lubię je wszystkie razem i każdą z nich z osobna. Mimo że wiele je łączy, każda jest inna i każda ma w sobie coś, co sprawia, że mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Zresztą nie bez powodu noszą imiona moich przyjaciółek. Każdą też traktuję jak własne dziecko, bo to ja powołałam je do życia. A czy można wybierać spośród własnych dzieci? Podobno tak, ale ja nie potrafię.
Wrocław stanowi główne tło fabularne twoich książek. Staje się też po części bohaterem wielu wydarzeń. Czuć, że jesteś przywiązana do tego miejsca…
Wrocław uwielbiam, chyba nie mogłabym na stałe zamieszkać nigdzie indziej, o czym przekonałam się podczas rocznego pobytu w Londynie. Tęskniłam codziennie. Poza tym wybór miejsca akcji zaoszczędził mi sporo pracy dokumentacyjnej, bo piszę o mieście, które dobrze znam - kiedyś napisałam nawet przewodnik po Wrocławiu.
Proces pisania wymaga często poświęceń, zaangażowania oraz dużej wytrwałości. Czego dowiedziałaś się o sobie jako pisarka, tworząc dziesiątą, jubileuszową część?
Po pierwsze tego, że najtrudniej jest mi zacząć :-). Chodzę z tą nienapisaną książką w głowie i wymyślam milion powodów, żeby tylko nie otworzyć laptopa. Mam wtedy tak wysprzątane mieszkanie, że można jeść z podłogi. Po drugie już wiem, że nie ma sensu słuchać wewnętrznego głosu, który podpowiada mi, że skończyłam się jako pisarka i że już nigdy niczego nie napiszę. Bo ostatecznie zawsze siadam do komputera :-).
Czy możesz zdradzić, nad czym teraz pracujesz i jakie masz kolejne plany wydawnicze?
Piszę właśnie drugi tom serii pt. „Kancelaria”. Jest to opowieść o perypetiach dwóch młodych prawniczek - adwokatki i radczyni prawnej, które otworzyły we Wrocławiu własną kancelarię. Wewnętrzny głos udało mi się pokonać i szczęśliwie zmierzam do finału.
Premiera każdej książki to doskonały powód do świętowania. Gdzie w najbliższym czasie czytelnicy będą mogli Cię spotkać, porozmawiać o książkach oraz zdobyć upragniony autograf?
20 maja będę gościnią Jacka Myszkowskiego w Centrum Aktywności Lokalnej na wrocławskich Maślicach, a wcześniej - 16 maja - odbędziemy spacer literacki śladami bohaterek moich książek. Końcówka maja to Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie, natomiast w czerwcu wybieram się na Festiwal Książki do Opola. O szczegółach będę informować w moich mediach społecznościowych z nadzieją na miłe spotkania z czytelnikami.
Dziękuję za rozmowę.
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły
-
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”
-
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026
-
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić?
-
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

