Lanie wosku czy lanie wody? Dlaczego powinniśmy (nie)wierzyć we wróżby andrzejkowe?
Imieniny Andrzeja, popularnie zwane Andrzejkami, to dzień, który od zawsze kojarzy się z wróżbami. Lanie wosku często traktujemy jako element tradycji i pretekst do urozmaicenia sobie zabawy, jednak podczas takiej „magicznej praktyki” zapewne niejednemu z nas przyjdzie na myśl: „A co, jeśli wróżba się spełni?”. O to, czy wróżbiarstwo i przewidywanie przyszłości mają jakiekolwiek naukowe uzasadnienie oraz jak wpływa na naszą psychikę, zapytaliśmy specjalistę.
Andrzejki wypadają w nocy z 29 na 30 listopada. W tym roku „święto” to jest o tyle bardziej popularne, że andrzejkowa noc wypada z soboty na niedzielę, co sprzyja spotkaniom towarzyskim do późnych godzin wieczornych.
Nieodłącznym elementem Andrzejek są wróżby takie jak: lanie wosku przez dziurkę w kluczu i odczytywanie powstałych w ten sposób kształtów czy ustawianie butów w rzędzie, by sprawdzić, która z panien pierwsza wyjdzie za mąż. Kiedyś w wywróżoną w ten sposób przyszłość święcie wierzono, a jak jest dziś?
Prof. Tomasz Grzyb
Prof. dr hab. Tomasz Grzyb – psycholog społeczny i dziekan Wydziału Psychologii SWPS we Wrocławiu, specjalizuje się w badaniu wpływu społecznego, zwłaszcza mechanizmów posłuszeństwa i nieposłuszeństwa. Autor cenionych książek i licznych publikacji naukowych, redaktor naczelny „Polish Psychological Bulletin”, związany z wrocławskim środowiskiem akademickim i aktywnie kształcący studentów oraz praktyków w Polsce i za granicą.
– Współczesne andrzejki są raczej elementem kultury popularnej niż aktem rzeczywistej wiary w przepowiednie. Większość osób traktuje je jako sympatyczny rytuał, który pozwala oderwać się od codzienności i pobawić symboliką przyszłości – uważa prof. dr hab. Tomasz Grzyb, dziekan Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu, który dostrzega jednak w kultywowaniu tego typu tradycji ważny aspekt społeczny. – Nawet jeśli robimy to z przymrużeniem oka, to sama formuła wróżby wciąż w pewnym sensie działa – bo daje pretekst do rozmowy o sprawach ważnych: o relacjach, marzeniach, planach, czasami obawach, jakie mamy. Andrzejkowe wróżby są więc mniej „magiczne”, a bardziej „psychologiczne”. To scenariusz, który jest pretekstem pozwalającym ludziom wyrazić to, o czym i tak myślą. W tym sensie nie tyle wierzymy w obrzędy, ile korzystamy z nich jako z bezpiecznego, tradycyjnego narzędzia do opowiadania o sobie – dodaje profesor.
Naukowiec nie ma jednak wątpliwości, że praktykowanie – i choćby nie do końca przekonanie o istnieniu otaczającej nas sfery magicznej, a nawet samo dopuszczanie możliwości jej odziaływania na naszą przyszłość – ma istotny wpływ na sferę psychiczną człowieka.
– Wiara w to, co niewytłumaczalne, pomaga ludziom porządkować doświadczenia, które wywołują lęk, niepewność albo poczucie braku kontroli. To mechanizm radzenia sobie: jeśli świat wydaje się chaotyczny, łatwiej jest przyjąć, że istnieje jakaś „ukryta logika” czy dodatkowy wymiar rzeczywistości – tłumaczy prof. dr hab. Tomasz Grzyb.
Badania psychologów potwierdzają, że ludzie do rozumienia świata potrzebują nie tylko suchych, sprawdzonych informacji, ale również narracji, które pomagają zmniejszyć stres, wzmocnić poczucie sensu i dać nam nadzieję w trudniejszych momentach.
– Zjawiska nadprzyrodzone są jednym ze sposobów tworzenia takich opowieści o świecie. W tym sensie wiara w nie pełni funkcję „objaśniania świata” – choć daje raczej złudzenia niż prawdę, to te złudzenia ułatwiają części osób życie w rzeczywistości, której mechanizmy nie zawsze łatwo sobie wytłumaczyć – precyzuje naukowiec z Uniwersytetu SWPS.
Choć w XXI wieku coraz więcej osób deklaruje, że w wielu aspektach życia wierzy wyłącznie w dowody potwierdzone naukowo, gabinety różnego rodzaju wróżek i wróżbitów wciąż mają swoich klientów. Ciągłego zainteresowania tego typu usługami specjaliści dopatrują się w coraz bardziej skomplikowanych realiach naszego codziennego życia.
– Im bardziej świat staje się skomplikowany, tym większa jest potrzeba prostych odpowiedzi. Wróżki, horoskopy czy jasnowidze dają to, czego brakuje w racjonalnej codzienności: obietnicę porządku i sensu. Ludzie szukają przewidywalności, a nauka – choć skuteczna w rozwiązywaniu wielu problemów – rzadko udziela odpowiedzi natychmiastowych i jednoznacznych – precyzuje dziekan Wydziału Psychologii. – W tej przestrzeni niepewności rozwija się wiara w „pozanaukowe” źródła wiedzy. Warto pamiętać, że to nie zawsze jest naiwność – często to próba radzenia sobie z lękiem, utratą kontroli czy kryzysem życiowym. Dla części osób kontakt z wróżką jest bardziej formą wsparcia emocjonalnego niż faktycznym przekonaniem o nadprzyrodzonych mocach – dodaje.
Choć w mediach co jakiś czas pojawiają się nagłówki o tym, że jasnowidz przewidział wynik wyborów albo pomógł detektywom namierzyć ciało poszukiwanej od lat osoby, nauka nie zna żadnych dowodów na działanie sił nadprzyrodzonych, które realnie mogą podpowiadać komukolwiek takie rzeczy.
– Badania naukowe prowadzone przez dziesięciolecia są w tej sprawie jednoznaczne: nie istnieją żadne dowody, które potwierdzałyby zdolność jasnowidzów do trafnego przewidywania przyszłości czy lokalizowania osób zaginionych. Gdy takie przypadki są opisywane, zazwyczaj okazują się wynikiem przypadku, retrospektywnej interpretacji albo zjawisk psychologicznych, takich jak efekt Barnuma czy cold reading – mówi nam prof. dr hab. Tomasz Grzyb.
Wspomniany cold reading (na polski można przetłumaczyć jako „zimny odczyt”) to zbiór sprytnych, psychologicznych technik, które pozwalają wróżbitom sprawiać wrażenie, że wiedzą o danej osobie więcej, niż jest to możliwe. Metoda ta polega na formułowaniu bardzo ogólnikowych stwierdzeń, które można łatwo wpasować w sytuację życiową osoby przychodzącej po poradę. Specjalista stosujący taką technikę powie nam np. „Widzę chorobę w rodzinie…”, a następnie odczyta naszą reakcję na takie stwierdzenie, na podstawie której zbuduje dalszą historię swojej przepowiedni.
Naukowcy nie mają też dowodów na to, że współpraca jasnowidzów ma jakikolwiek sens w sprawach związanych z zaginięciami.
– Policja w większości krajów nie opiera swoich działań na tego typu „pomocy”, choć pojedyncze sytuacje nagłaśniane medialnie mogą sprawiać wrażenie, że jest inaczej – zauważa nasz rozmówca. – Z naukowego punktu widzenia korzystanie z usług jasnowidzów nie ma żadnego uzasadnienia – ani w kryminalistyce, ani w innych dziedzinach wymagających wiarygodnych danych. To, co bywa w tym obszarze skuteczne, to nie „intuicja paranormalna”, lecz analiza psychologiczna, doświadczenie i dobre procedury operacyjne – podsumowuje profesor.
Choć nauka nie ma wątpliwości, że to nie nadprzyrodzone moce kierują naszym losem, andrzejkowe wróżby z najbliższy weekend zapewne zagoszczą w wielu polskich domach. I chyba jasno można powiedzieć, że nie ma w tym nic złego, bo kultywowanie tradycji ludowych i dobra zabawa to coś, co od czasu do czasu przyda się każdemu z nas. A czy coś z wywróżonych rzeczy się spełni, to… pokaże nam czas, który lubi płatać figle.
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły
-
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”
-
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026
-
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić?
-
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

