Każda książka wymaga ofiary, najczęściej z autora. Adam Kopacki opowiada o „Życiu za bestseller”
Nowa, trzymająca w napięciu powieść młodego pisarza właśnie miała swoją premierę. Czy „Życie za bestseller” obnaży kulisy literackiego świata?
Paweł J. Sochacki: Podobnie jak w powieści „Liturgia krwi” teraz też zabierasz czytelników w kryminalną podróż po Wrocławiu. Jakie miejsca tym razem odegrają kluczową rolę?
Przede wszystkim Odra, bo to do niej zostaje wepchnięty młody pisarz. Do tego Hala Stulecia, w której odbywa się Wrocławski Festiwal Słowa, i Bajeczna Biblioteka na Jesiennej 22, gdzie pracuje jeden z podejrzanych. Rynek, Dworzec Główny, plac Kościuszki – tutaj też razem z Igą Mróz, główną bohaterką, będziemy szukać kolejnych wskazówek, aby rozwiązać kryminalną zagadkę.
Twoja literacka droga stale się zmienia. Poznaliśmy cię jako autora powieści obyczajowej i psychologicznej. Czy w kryminale zaczynasz zapuszczać korzenie?
Tak, kryminałowi chcę poświęcić więcej czasu. Stąd pomysł na serię „WROcrime” i „Życie za bestseller”, które ją otwiera. Ale to nie oznacza, że zapominam o powieściach psychologicznych. Przykładam dużą wagę do budowania skomplikowanych, nie zawsze oczywistych bohaterów. Dlatego oprócz zagadki kryminalnej czytelnicy będą mieli okazję zrozumieć, co napędza Igę Mróz do działania i dlaczego tak bardzo chce dowieść, kto stoi za zabójstwem jej przyjaciela z dzieciństwa.
Czy każdy bestseller musi ponieść swoje ofiary?
Żeby w ogóle powstał bestseller, to najpierw trzeba napisać książkę, a już samo to wymaga wielu poświęceń. Do tego dochodzą łzwiące oczy i ból w plecach. Trzeba też się nieźle napracować, żeby dotrzeć ze swoją powieścią do jak największego grona odbiorców, dzięki którym książka staje się bestsellerem. Wciąż łączę pracę zawodową z pisaniem i czasami brakuje mi oddechu czy chwili dla siebie. Ale nie narzekam. Spotkania z czytelniczkami i czytelnikami wynagradzają wszystko.
Gdzie szukałeś inspiracji do tworzenia wątków, fabuły oraz bohaterów najnowszej książki?
W zeszłym roku z powodu premiery „Liturgii Krwi” zaliczyłem maraton targowy. W ciągu dwóch miesięcy spotkałem się z czytelnikami w Krakowie, Katowicach i naszym Wrocławiu. To właśnie na targach narodził się w mojej głowie pomysł, aby stworzyć historię kryminalną o środowisku literackim, które skrywa sekrety i potrafi być zabójczo niebezpieczne. W „Życiu za bestseller” podejrzanym jest każdy – tajemniczy bibliotekarze, zawistni autorzy, nieuczciwi wydawcy i przebiegli recenzenci.
Twój dorobek literacki to cztery powieści i dwa opowiadania umieszczone w antologiach. Pisząc „Życie za bestseller”, ująłeś w książce wątki autobiograficzne?
Według mnie każdy autor i każda autorka zamieszczają w książkach wątki autobiograficzne, mniej lub bardziej świadomie. Ja też tak robię. W „Życiu za bestseller” najwięcej elementów z mojego życia dotyczy relacji z wydawcami. O co dokładnie chodzi? Zalecam zajrzeć do książki i spróbować wytypować, co wydarzyło się naprawdę, a co powstało w mojej wyobraźni. Można się zdziwić, ile nieprzyjemności spotyka autorów i autorki ze strony niektórych wydawców, którzy w teorii powinni być ich ambasadorami, a nie śmiertelnymi wrogami.
Czytelnicy będą chcieli zdobyć Twój autograf. Gdzie planujesz najbliższe spotkania w naszym mieście? Podczas jakich literackich wydarzeń będzie można cię spotkać?
Najbliższe spotkanie autorskie odbędzie się w CBK FAMA już 11 maja o godz. 15:00. Chwilę później, bo 22 maja o godz. 19:00 spotkam się z czytelniczkami i czytelnikami w Centrum Aktywności Lokalnej na Maślicach. Do tego dochodzą targi książki w Warszawie, Opolu i Gdyni. Oczywiście, bezustannie, zapraszam na moje media społecznościowe albo stronę internetową, poprzez którą również można się ze mną skontaktować. Do zobaczenia!
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły
-
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”
-
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026
-
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić?
-
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

