Profesor medycyny alarmuje: W poniedziałki po zmianie czasu odnotowuje się więcej zawałów serca
W nocy z soboty na niedzielę przesuwamy zegarki na czas zimowy. Jedni z zmianie czasu widzą więcej wad, inni dostrzegają pewne zalety. Prof. Helena Martynowicz z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przestrzega, że zmiana czasu może sprawić, że w najbliższych dniach będziemy czuć się gorzej.
Najbliższa zmiana czasu to tzw. zmiana z czasu normalnego na letni. W nocy z 30 na 31 marca przestawimy wskazówki zegarów z 2:00 na 3:00, co sprawi że tej nocy spać będziemy o godzinę krócej, i to właśnie ta brakująca godzina zdaniem wrocławskiej lekarki może niekorzystnie przełożyć się na nasze samopoczucie.
– Zmiana czasu na letni zakłóca nasz rytm dobowy i powoduje niedobór snu – przestrzega dr hab. Helena Martynowicz prof. Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, pracująca w Katedrze i Klinice Chorób Wewnętrznych, Zawodowych, Nadciśnienia Tętniczego i Onkologii Klinicznej. – Przeciętnie po tej zmianie śpimy ok. 40 min. krócej w ciągu doby. Może to powodować zaburzenia nastroju, apetytu, koncentracji, zmęczenie, senność. Dowiedziono, że u osób z problemami naczyniowo-sercowymi niedobory snu zwiększają ryzyko zawału serca. Widzimy to w statystykach: w poniedziałki po zmianie czasu odnotowuje się więcej zawałów serca niż w pozostałe dni tygodnia. Obserwujemy także wzrost przypadków zaburzeń rytmu serca (zwłaszcza migotania przedsionków), udarów mózgu, a także wypadków komunikacyjnych, szczególnie z udziałem motocyklistów – wylicza specjalistka.
Zmiana czasu wymaga od nas dostosowania się do nowego rytmu doby. Zdaniem lekarzy przystosowanie się do niego zajmuje około trzech dni. To okres, w którym możemy odczuwać negatywne skutki zmiany. Ale u osób bardziej wrażliwych czas ten może wydłużyć się nawet do kilku tygodni, a to może przełożyć się na rozwój takich schorzeń jak otyłość, depresja i choroby układu krążenia.
Specjaliści radzą, by do letniej zmiany czasu zacząć przygotowywać się z wyprzedzeniem. Powołują się przy tym na wytyczne Amerykańskiej Akademii Medycyny Snu (AAMS), którzy zalecają przestrzeganie stałej rutyny snu i czuwania, czyli po prostu porządne wyspanie się przed przejściem na system letni. Warto też stopniowo przestawiać swój organizm, już na kilka dni przed zmianą kładąc się spać i wstając o 15-20 min. wcześniej. W ten sam sposób należy zmienić cały harmonogram dnia. Jeśli tego nie zrobiliśmy, ostatnią szansą jest przesunięcie zegarka o godzinę do przodu w przeddzień przejścia na czas letni i pójście spać wcześniej. Eksperci radzą także po zmianie czasu wychodzić rano na zewnątrz, ponieważ światło słoneczne pomaga przestawić wewnętrzny zegar na nowy czas.
– Generalnie AAMS w wydanym w 2020 r. stanowisku zaleca zniesienie sezonowych zmian czasu na rzecz czasu całorocznego – przypomina prof. Martynowicz. – Sen jest niezmiernie ważny dla zdrowia, bo umożliwia regenerację całego organizmu. Szczególnie ważna jest pierwsza połowa nocy, podczas której śpimy snem głębokim, wolnofalowym, w trakcie którego następuje odnowa komórkowa. Zwalnia akcja serca, spada ciśnienie krwi, mięśnie się rozluźniają. Podczas fazy REM, dominującej nad ranem, nasz mózg wykazuje się wysoką aktywnością, pojawiają się marzenia senne, utrwalają się ślady pamięciowe i przetwarzają emocje. Prawidłowy sen jest zatem potrzebny nie tylko dla ciała, ale także dla umysłu. Tymczasem liczba przypadków zaburzeń snu dramatycznie rośnie. Jednym z powodów jest nadużywanie urządzeń, których ekrany emitują niebieskie światło: smartfonów, tabletów, itp. – tłumaczy.
Dlaczego zmieniamy czas?
Głównym argumentem za zmianą czasu na letni jest wydłużenie dnia. Po przestawieniu zegarków ciemno będzie robiło się o godzinę później. Dla przykładu w sobotę słońce zajdzie o godz. 18:08, dzięki przesunięciu zegarków, w niedzielę zachód słońca nastąpi dopiero o 19:10.
W Europie od kilku lat trwa dyskusja o zaprzestaniu zmian czasu. Więcej informacji na ten temat TUTAJ.
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
We Wrocławiu powstaje Uniwersyteckie Centrum Neurologii i Neurochirurgii. „Ekstraklasa w leczeniu udarów”
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Wrocławianie wywożą śmieci na potęgę. Jakie odpady najczęściej trafiają do PSZOK?
-
Dziś Światowy Dzień Radia. Jakich stacji można słuchać we Wrocławiu? [LISTA CZĘSTOTLIWOŚCI]
-
Wrocław zaprasza nad wodę. Miejskie kąpieliska gotowe na sezon 2026
-
Nowe zaplecze dla sportowców na Zakrzowie. Miasto ogłosiło przetarg
-
Pięć nowych kierunków na Politechnice Wrocławskiej. Sztuczna inteligencja przebojem wchodzi na uczelnię
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

