Miłość, zbrodnia i Wrocław w świecie wielkiej polityki
Nowa, intrygująca powieść nurtu political fiction „Jej sprawa” ma właśnie swoją premierę. Rozmawiamy z autorką, Anną Kaczanowską.
Paweł J. Sochacki: Pamiętasz dzień, w którym zdecydowałaś się, żeby zostać pisarką?
Anna Kaczanowska: Bardzo chciałabym pamiętać. Pisanie jest czymś, co towarzyszy mi od zawsze. Próbowałam podpytać rodzinę, czy kojarzą moment, w którym to wszystko się zaczęło. Nikt nie potrafił mi na to pytanie odpowiedzieć. Moje najwcześniejsze wspomnienie jest związane z domem moich dziadków w Jeleniej Górze, więc jeszcze przed tym jak zaczęłam czwartą klasę podstawówki. Zwykle mówię, że na poważnie o pisaniu zaczęłam myśleć w liceum, ale jest to bardzo duże uproszczenie, bo już dużo wcześniej zarzekałam się, że gdy dorosnę, zostanę pisarką.
Co jako pierwsze rodzi się w Twojej wyobraźni: bohater czy fabuła?
To zmienia się za każdym razem. W przypadku „Okaleczonych” pierwsza była bohaterka. W „Jej sprawie” bohaterkę już miałam, więc pierwsza przyszła fabuła. Jednak nawet kiedy zaczynam pracę nad czymś nowym, co nie jest kontynuacją jakiegoś innego projektu, zaczyna się od różnych elementów. Czasami od postaci, czasami fabuły, albo miejsca akcji, czy pojedynczej sceny, z którą nie wiem, co powinnam zrobić.
Zdradź naszym czytelnikom gdzie szukasz inspiracji.
Dużo tych inspiracji znajduję nieświadomie. Czasami mój proces twórczy zacznie się od pojedynczego zdania, czasami bazuję na wydarzeniu z przeszłości, ale nie korzystam z faktycznych zbrodni, czy nie śledzę doniesień policyjnych w poszukiwaniu fabuły dla następnej książki. Historie przychodzą do mnie w dużej mierze same, czasami nie wyjaśniając na początku całego swojego przebiegu.
Zarówno Twoja debiutancka powieść „Okaleczona” oraz najnowsza „Jej sprawa” w głównej mierze rozgrywają się we Wrocławiu. Dlaczego postawiłaś na nasze miasto?
Wrocław jest moim rodzinnym miastem, siłą rzeczy znam je najlepiej, więc łatwo mi umieścić w nim swoje postaci. Musi też jednak być w nim coś jeszcze, bo gdyby polegać tylko i wyłącznie na znajomości topografii miasta, to co najmniej kilka z moich historii toczyłoby się w Edynburgu, a do tej pory mimo moich szczerych chęci, jeszcze nie znalazłam dla szkockiej stolicy odpowiedniej fabuły. Wrocław jest też wdzięcznym miastem do opowiadania historii, ma własną barwną przeszłość i w zasadzie, gdzie bym nie umieściła swoich dotychczasowych projektów, zawsze natrafiałam na coś ciekawego.
W powieści kryminalnej czujesz się jak przysłowiowa „ryba w wodzie”. Widzisz dla siebie przestrzeń do tworzenia w innych gatunkach literackich?
Zaczynałam swoje pisanie od fantastyki i kto wie, może kiedyś wrócę do tamtych światów sprawdzić, co z nich wyrośnie. Faktycznie w kryminale odnajduję się teraz najlepiej, ale zobaczymy, co będzie za jakiś czas. Ponieważ, kiedy w mojej głowie pojawia się pomysł na coś, co może, ale nie musi za jakiś czas zamienić się w książkę, nie wiem o danej historii wszystkiego, nie mogę wykluczyć, że któregoś razu fabuła potoczy się tak, że zamieni się w jakiś inny gatunek.
Niebawem rozpocznie się intensywna promocja powieści „Jej sprawa”. Kiedy oraz gdzie będzie można spotkać Cię we Wrocławiu oraz zdobyć Twój autograf?
27.02 co prawda nie we Wrocławiu, ale w Legnicy, w bibliotece publicznej odbędzie się pierwsze spotkanie autorskie. Kolejne będzie już we Wrocławiu – 6.03 w CAL na Maślicach. W planach pod koniec marca mam jeszcze spotkanie w CAL na Ołbinie i online na profilu na Facebooku „Czytamy bo kochamy”. O wszystkich spotkaniach informacje będą się pojawiały na moich profilach w mediach społecznościowych.
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły
-
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”
-
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026
-
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić?
-
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

