Policzyli ile osób naprawdę mieszka we Wrocławiu. Znacznie więcej, niż się przyznało podczas Spisu Powszechnego
Podczas ostatniego Spisu Powszechnego nie każda osoba mieszkająca we Wrocławiu się do tego przyznała. Z zamówionych przez wrocławski magistrat ekspertyz wynika, że w naszym mieście na co dzień może zamieszkiwać nawet 1/3 więcej mieszkańców, niż zostało zapisane w raporcie GUS.
Na zlecenie urzędu szczegółowe badanie przeprowadzili eksperci z Pracowni Demografii i Statystyki Uniwersytetu Wrocławskiego. Policzyli oni, że w stolicy Dolnego Śląska pod koniec roku faktycznie może mieszkać 893 506 osób. To znacznie więcej, niż wykazał Narodowy Spis Powszechny, w którym obywatele sami deklarowali miejsce zamieszkania (do mieszkania we Wrocławiu przyznało się w nim ponad 670 tys. ankietowanych).
Rozbieżność wynika z tego, że dane Głównego Urzędu Statystycznego nie biorą pod uwagę imigrantów oraz osób, które deklarują jako miejsce swojego zamieszkania rodzinne miejscowości. Według badaczy takich osób, które regularnie nocują we Wrocławiu może być nawet ok. 900 tys., a to tylko bez osób dojeżdżających do Wrocławia do szkoły lub pracy z sąsiednich gmin.
– Zawsze podchodząc do ważnych zmian w mieście zamawiamy analizy eksperckie. Tu musimy wiedzieć, ilu ludzi faktycznie mieszka we Wrocławiu, by w 2024 roku przeprowadzić Kompleksowe Badanie Ruchu. Eksperci z Uniwersytetu Wrocławskiego wzięli pod uwagę aż 11 baz danych krzyżując informacje z nich płynące. Na naszą prośbę wskazali liczbę wszystkich mieszkańców, zarówno zameldowanych, jak i niezameldowanych, a więc także tych nieujętych w rejestrze meldunków stałych i czasowych – tłumaczy Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. – Opracowanie potwierdza nasze obserwacje i pokrywa się z wieloma miejskimi działaniami, które prowadzimy już teraz na obszarach/osiedlach, na których zidentyfikowana jest największa różnica pomiędzy zameldowanymi, a zamieszkującymi. Generalna konstatacja brzmi: Wrocław nie jest już miastem 600 tysięcznym tylko za chwilę milionowym. To opracowanie daje nam nadzieję na przyszłość – na pozytywną zmianę. Chętnie podzielimy się tym doświadczeniem na poziomie Unii Metropolii Polskich. W 2014 roku takich szacunków podjęła się Warszawa za pomocą PAN. Od tego czasu żadne miasto takich szacunków nie robiło – dodaje prezydent.
Zespołowi badaczy przewodniczył dr hab. Robert Szmytkie, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego. – Wzięliśmy pod uwagę nie tylko 11 dużych baz danych takich jak informacje z GUSu czy Narodowego Spisu Powszechnego. Ale braliśmy też pod uwagę takie informacje jak rekrutacja do przedszkoli, lokalizacja dużych nowy osiedli, a nawet budynki i kompleksy użytkowania terenu czy System Informacji Przestrzennej Wrocławia. Wreszcie liczbę lokali mieszkalnych i niemieszkalnych, zamieszkałych i niezamieszkałych. Ale to tylko jedna strona medalu tego badani. Drugą jest jego szczegółowość. Udało nam się podzielić Wrocław na 400 mikroobszarów z dokładną liczbą ludności - opisuje profesor.
Samorządowcy w 2024 planują zlecenie podobnego szacowania dla wrocławskiego „obwarzanka”, czyli dziewięciu gmin sąsiadujących w Wrocławiem. Urzędnicy podkreślają, że tylko takie wspólne podejście da bazę do harmonijnego rozwoju aglomeracji. Ułatwi to także ustawa metropolitalna, której od kilku lat domagają się duże polskie miasta.
– Jak ważne jest to opracowanie – szczególnie w podziale na mniejsze obszary, pokazuje np. jeden z obwodów Jagodna - gdzie zamieszkuje jak wynika z nowej ekspertyzy prawie 8000 osób, a zameldowanych jest tylko 3300. To dla Jagodna realizujemy kolejne inwestycje: powstała szkoła, ul. Lutosławskiego, budujemy TAT, planujemy tramwaj. Swojczyce to drugi przykład – powstały nowe mosty Chrobrego z torowiskiem tramwajowym, projekt dla tramwaju na Swojczyce kończymy i zgłosiliśmy go do programu finansowego Feniks – mówi Monika Kozłowska-Święconek z Biura Zrównoważonej Mobilności.
Wrocławski magistrat ma w planach także Kompleksowe Badania Ruchu. Jeszcze w grudniu miasto ogłosi przetarg na ich przeprowadzenie. Wyników możemy spodziewać się na koniec 2024 roku.
Najpopularniejsze teraz
-
Dodatkowa rekrutacja na Politechnice Wrocławskiej. Są jeszcze wolne miejsca na studiach
-
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
-
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
-
Nowe koszulki Śląska Wrocław! Cała Polska już wie, że są najładniejsze w Ekstraklasie.
-
Rock and roll pod gołym niebem. Już w sobotę Wrocławska Potańcówka na placu Wolności
-
Tauron Nowe Horyzonty. Kino za darmo na Rynku i w Leśnicy: Zobacz trailery
-
Trener Ante Simundza i Michał Szromnik przed Górnik - Śląsk
-
Już dziś świetlny przejazd na rolkach przez Wrocław
-
Co robić w weekend we Wrocławiu? Kino, sport, taniec i spacer po Parku Tysiąclecia
-
Rząd szykuje wielke zmiany w mieszkaniach. Oto szczegóły
-
Gotówka coraz mniej mile widziana? „Proszę zapłacić kartą”
-
Kaśka Sochacka, Vito Bambino i Mrozu wystąpią we Wrocławiu. Znamy program Letnich Brzmień 2026
-
Praca za granicą w wakacje. Gdzie szukać bezpiecznych ofert i ile można zarobić?
-
Nowe miejsca do sportu i rekreacji w gminie Siechnice. Powstaną boiska i bieżnia
-
Europejski turniej baseballu we Wrocławiu. Droga na Olimpiadę Los Angeles 2028
Najpopularniejsze
Kino plenerowe wraca na Partynice. W weekend dwa bezpłatne seanse pod chmurką
W najbliższy weekend, 25 i 26 lipca, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice ponownie zamieni się w plenerowe kino. Tym razem pokazy odbędą się na Padoku Zielonym, gdzie będzie można bezpłatnie obejrzeć filmy „Drama” i „Wielka Warszawska”.
Około 400 osób na wieczornym Nightskatingu. Rolkarze przejechali ulicami Wrocławia
Około 400 uczestników wzięło udział w piątkowym Nightskatingu we Wrocławiu. Miłośnicy rolek, wrotek i longboardów pokonali wieczorem trasę prowadzącą przez główne ulice miasta, rozpoczynając i kończąc przejazd przy Narodowym Forum Muzyki.

