Pociąg do Jelcza jeździ już 4 miesiące, a kierowcy ciągle zaskoczeni. Czy musi dojść do tragedii?

Wroclife • 2022-04-20 Pociąg do Jelcza jeździ już 4 miesiące, a kierowcy ciągle zaskoczeni. Czy musi dojść do tragedii?

Połączenie kolejowe między Wrocławiem i Jelczem-Laskowicami funkcjonuje pod połowy grudnia. Spora liczba kierowców wciąż nie przyzwyczaiła się do tego, że kilkutonowy pojazd nagle może pojawić się na nieużywanym przez lata przejeździe kolejowym.

Kierowcy przyzwyczajeni do tego, że wspomniana linia kolejowa nie byłą używana przez lata, często jeżdżą na pamięć ignorując ustawione przy rogatkach oznakowanie. Potwierdziły to policyjne kontrole przeprowadzone w ubiegłym tygodniu na kilku przejazdach na trasie.

– Policjanci w trakcie czynności ujawnili kilkoro kierujących, którzy nie stosowali się do umieszczonych przed przejazdami znaków B-20 „Stop”. Dla części z nich spotkanie z funkcjonariuszami wrocławskiej drogówki zakończyło się nałożeniem grzywny w drodze mandatu karnego – przekazał nam sierż. szt. Rafał Jarząb z KMP we Wrocławiu.

Mandat za zignorowanie znaku „stop” wynosi od 100 zł do 300 zł. Obowiązujący od początku tego roku taryfikator mandatów, daje ponadto mundurowym możliwość ukarania sprawcy wykroczenia mandatem w wysokości nawet 2 tys. zł, jeżeli ten dopuści się niebezpiecznego zachowania na przejeździe kolejowym.

Stosowanie się do przepisów i zachowanie szczególnej uwagi na przejazdach kolejowych, nie tylko uchroni nas przed mandatem, ale przede wszystkim tragicznym spotkaniem z kilkutonowym pociągiem. W starciu z taką maszyną kierowcy aut osobowych są szczególnie narażeni.

– Uczestnicy ruchu nie zachowując szczególnej ostrożności w rejonie przejazdów kolejowych nie zwracając uwagi na obowiązujące w tych miejscach oznakowanie, stwarzają realne zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa, ale również dla bezpieczeństwa innych – przestrzega policjant.

Najpopularniejsze