Kijów został miastem partnerskim Wrocławia. „To miasto, któremu chcemy i gotowi jesteśmy pomagać”
Od środy Wrocław i ukraiński Kijów formalnie są już miastami partnerskimi. Umowa zakłada współpracę m.in. na polach ekonomi, nauki, turystyki i kultury, ale w obecnej sytuacji ma wiązać się też z pomocą ogarniętej wojną Ukrainie. – Przyjaciół nie zostawia się w biedzie – zadeklarował prezydent Sutryk. Z kolei mer Kijowa Witalij Kliczko podkreślał, że dzięki wsparciu Polaków, mieszkańcom jego miasta udało się przetrwać zimę i stać się wzorem dla innych ukraińskich miast.
Wrocław od 2001 roku jest już miastem partnerskim Lwowa, teraz do grona 15 miast partnerskich stolicy Dolnego Śląska dołącza też drugie ukraińskie miasto, a zarazem stolica tego kraju – Kijów. Umowa o partnerstwie ma sprzyjać współpracy naukowej, kulturalnej, biznesowej i turystycznej obu miast, a także wzajemnej pomocy w kryzysowych sytuacjach.
Na uroczystość podpisania umowy przyjechali m.in. radni miejscy z Kijowa z przewodniczącym Wołodymyrem Bondarenko na czele, Konsul Generalny Ukrainy we Wrocławiu Jurij Tokar, a z zebranymi przez internet połączył się mer Kijowa Witalij Kliczko.
– Witam gości z Kijowa, którzy właściwie przemierzyli drogę z „domu do domu”. Dzisiaj w sytuacji pełnoskalowej wojny w Ukrainie, Wrocław stał się drugim domem Ukrainek i Ukraińców, którzy przyjechali do nas, dzisiaj razem z nami budują wspólnotę wrocławianek i wrocławian, a którzy, bardzo mocno w to wierzę, po zakończeniu działań wojennych będą mogli wrócić do swojego pierwszego domu – mówił podczas wspólnej uroczystości prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, podkreślając że wiele osób, które zamieszkało w stolicy Dolnego Śląska pochodzi z Kijowa i obwodu kijowskiego.
Prezydent podkreślał, że przed wojną we Wrocławiu mieszkało blisko 100 tys. Ukraińców, a od ubiegłego roku liczba ta się podwoiła. Podkreślił też, że wrocławianie, działające w mieście organizacje pozarządowe oraz urzędy różnych szczebli, natychmiast ruszyli na pomoc swoim wschodnim sąsiadom w momencie wybuchu wojny, co przełożyło się na bezkonfliktowe budowanie społeczności Wrocławia.
Jacek Sutryk podkreślał też, że Wrocław już od kilku lat, bez formalnego partnerstwa, współpracuje z Kijowem, a prezydent tuż przed wybuchem wojny osobiście odwiedził to miasto, by wymienić się doświadczeniami z merem Kliczko. – Wówczas nikt z nas nie przypuszczał, że te relacje i kontakty zostaną zaburzone poprzez wybuch pełnoskalowej wojny. Wtedy rozmawialiśmy o partnerstwie, które miałoby się opierać o współpracę gospodarczą, ekonomiczną, pomiędzy szkołami i uczelniami wyższymi. Wojna jednak to wszystko zmieniła i dzisiaj Kijów traktujemy także, jak to miasto, któremu chcemy i gotowi jesteśmy pomagać – zadeklarował prezydent Wrocławia.
Mer Kijowa Witalij Kliczko również podkreślał swoje dobre stosunki z prezydentem Wrocławia i dziękował za okazaną obywatelom Ukrainy pomoc. – Dziękuję za całą pomoc Polski. Generatory, któte od państwa otrzymaliśmy pozwoliły przetrwać nam zimę. Tej pomocy nigdy nie zapomnimy. Ta pomoc jest krytyczna i niezwykle potrzebna dla naszego miasta – mówił mer Kijowa. – Miasto Kijów to stolica i serce kraju, co ma również symboliczne znaczenie. Kijów obecnie pozostaje celem agresora. Przez miasto nie przebiega linia frontu, ale prawe 800 budynków zostało zniszczone m.in. przez rosyjskie drony kamikadze. W tym 417 budynków mieszkalnych, w których mieszkali cywile. W trakcie ataków zabito 1,6 tys. osób, w tym 5 dzieci. Te wszystkie ataki skierowane są przede wszystkim w infrastrukturę krytyczną miasta. Rosjanie chcieli zostawić nas bez światła i ciepła, ale mimo tych wszystkich prób, dzięki wsparciu naszych przyjaciół, dalej walczymy, a nasze miasto jest wzorem dla innych miast – relacjonował Kliczko, który przekonywał, że Ukraińcy walczą o bezpieczeństwo nie tylko swoje, ale też i Polaków czy Krajów Bałtyckich, a także wschodniej części Niemiec, które wchodziły w strefę wpływów Związku Radzieckiego.
Najpopularniejsze teraz
-
19 września w Porcie Węglowym koncert żegnający lato
-
SOS dla wody! Wielka akcja Sprzątanie świata – Polska rusza już 18 września
-
Wrocław wśród najzdrowszych miast? Sprawdzamy, co naprawdę pokazuje raport
-
„URBANCARD dla biznesu” przegłosowany. Tańsze bilety dla pracowników od 2027 roku
-
Rozwód we Wrocławiu: statystyki, powody, jak sprawnie przejść rozwód?
-
Straż Miejska przesiada się na lepszy sprzęt. 15 nowych pojazdów i dodatkowe wyposażenie
-
Nowa szkoła na Maślicach ma być gotowa na nowy rok szkolny [ZDJĘCIA Z BUDOWY]
-
Śląsk znów traci punkty w końcówce meczu
-
Śląsk Wrocław przegrywa w Krakowie z Wisłą 2:1. Wypowiedzi pomeczowe
-
Niebawem startuje AutoStopRace 2026 - największy studencki wyścig autostopowy na świecie
-
Można już zgłaszać kandydatów do tegorocznych „Dolnośląskich Gryfów”
-
Andrzej Grabowski wystąpi we wrocławskim kościele. Wstęp na widowisko jest bezpłatny
-
Będzie bezpieczniej na ul. Strzegomskiej? Zgoda radnych na zawarcie porozumienia z kolejarzami
-
2450 mieszkań do 2028 roku. Czy Wrocław wygra wyścig z kolejką po tanie mieszkanie?
-
Chińska platforma zakupowa otwiera centrum dystrybucyjne pod Wrocławiem
Najpopularniejsze
SOS dla wody! Wielka akcja Sprzątanie świata – Polska rusza już 18 września
Rzeki, jeziora, Bałtyk i tereny wokół zbiorników wodnych, to właśnie na nie zwrócona będzie szczególna uwaga podczas tegorocznej, 33. edycji Akcji Sprzątanie świata - Polska. W dniach 18–20 września w całym kraju uczestnicy będą sprzątać śmieci i przypominać, że odpady pozostawione na lądzie wcześniej czy później mogą trafić do wody. Tegoroczna akcja odbywa się pod hasłem „SOS dla wody! Niech będzie wolna od śmieci”.
Wrocław wśród najzdrowszych miast? Sprawdzamy, co naprawdę pokazuje raport
Wrocław zajął 8. miejsce wśród dziewięciu polskich miast liczących ponad 300 tys. mieszkańców. Stolica Dolnego Śląska zdobyła 45 punktów. Dla porównania średnia w tej grupie wyniosła 55,1 punktu. Nie oznacza to jednak, że Wrocław nie ma się czym pochwalić. W trzech z ośmiu analizowanych obszarów znalazł się w pierwszej piątce całego zestawienia. Jak czytać Indeks Zdrowych Miast 2026 i co raport mówi o kondycji Wrocławia?

