„Bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy”. W tych miejscach Wrocławia toczyła się walka o wolność

Bartosz Senderek • 2025-12-02 „Bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy”. W tych miejscach Wrocławia toczyła się walka o wolność

Historia wrocławskiej Solidarności i strajków Sierpnia ‘80 nierozerwalnie łączy się z dawną zajezdnią autobusową przy ul. Grabiszyńskiej. To tu działy się kluczowe dla ówczesnej walki z władzami PRL wydarzenia. Warto jednak podkreślić, że w starania o wolność włączyły się też inne duże zakłady, uczelnie, kościoły, a także osoby prywatne. – Generalnie – bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy i w tej zbiorowości tkwiła jego siła – ocenia historyk dr Kamil Borecki.

Historia wrocławskiej Solidarności nierozerwalnie wiąże się z Zajezdnią nr VII przy ul. Grabiszyńskiej. To tutaj 26 sierpnia 1980 roku wracający z nocnej zmiany kierowca Tomasz Surowiec, zamiast odstawić autobus na parking, w akcie protestu zablokował nim bramę wjazdową, uniemożliwiając wyjazd dziennych linii. Gest ten został uznany za początek strajków we Wrocławiu, a brak autobusów na przystankach był dla mieszkańców miasta jasnym sygnałem, że stało się coś ważnego.

Jakiekolwiek nieprawidłowości w jej funkcjonowaniu, a już na pewno jej brak są natychmiast dostrzegalne przez mieszkańców. Chcąc dowiedzieć się, dlaczego nie przyjeżdżają autobusy czy tramwaje, wrocławianie otrzymywali informację o strajku i tym, że rozpoczęła go załoga zajezdni nr VII – wspomina dr Kamil Borecki, historyk z Działu Naukowego Centrum Historii Zajezdnia, które dziś funkcjonuje w miejscu dawnej siedziby MPK przy ul. Grabiszyńskiej.

Zajezdnia w trakcie strajków Sierpnia ‘80 swoją szczególną rolę zawdzięczała też m.in. swojej doskonałej lokalizacji. Była zlokalizowana w samym sercu najbardziej uprzemysłowionej dzielnicy Wrocławia – Fabrycznej, a jednocześnie znajdowała się przy jednej z głównych ulic.

W bezpośrednim sąsiedztwie znajdowały się takie zakłady jak Hutmen, Fadroma, FAT czy Transbud. Nieco dalej Elwro, Pafawag i Dolmel. To położenie sprawiało, że informacje o strajku bardzo szybko dotarły do pracowników wspomnianych zakładów – tłumaczy dr Borecki, który dodaje, że miejsce to szybko stało się przestrzenią współpracy i spotkań strajkujących robotników z opozycjonistami działającymi na polu politycznym. – Służyli oni robotnikom nie tylko radami, ale również w propagowaniu strajku i jego celów za pomocą prowizorycznej drukarni i sieci kolporterów. W tym ostatnim przypadku należy docenić pracowników zajezdni nr VII, że przyjęli tę pomoc. A nie było to oczywiste, gdyż opozycjoniści przedsierpniowi nie mieli wcześniej zbyt wielu kontaktów z robotnikami. Więc wcale do tej współpracy dojść nie musiało – dodaje historyk.

Zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej była też miejscem, w którym robotnicy mogli liczyć na wsparcie zwykłych wrocławian, ale też przedstawicieli Kościoła katolickiego czy artystów.

– Na terenie zajezdni odbyły się dwie msze święte – 29 i 31 sierpnia – celebrowane przez ks. Stanisława Orzechowskiego. Stanowiły one duże wsparcie mentalne dla strajkujących i okazję do manifestacji patriotycznych – śpiewania hymnu i „Boże, coś Polskę”. Msze odbyły się na prośbę robotników, co wskazywałoby na ich religijność i przywiązanie do wiary. Oprócz tego 31 sierpnia odbył się koncert Opery Wrocławskiej pod batutą Roberta Satanowskiego. Było to spore zaskoczenie dla pracowników Opery, gdyż Satanowski był mocno związany z władzami i nie spodziewano się, że zgodzi się poprowadzić koncert podczas strajku – przypomina ekspert z Centrum Historii Zajezdnia.

Nie tylko Zajezdnia

Choć Zajezdnia do dziś pozostaje największym symbolem strajków opozycyjnych we Wrocławiu (co tylko podkreśla urządzenie w jej miejscu CH Zajezdnia z wystawą stałą poświęconą historii powojennego Wrocławia), wydarzenia tamtych dni toczyły się praktycznie na terenie całego miasta z udziałem przedstawicieli przeróżnych zakładów i branż, którzy mieli swój istotny wkład w strajki.

Sierpień ’80 był wysiłkiem milionów ludzi, w przypadku Wrocławia dziesiątek, jeśli nie setek tysięcy – ocenia dr Kamil Borecki. – Jeśli miałbym wyróżnić jakieś zakłady, to te, które jako pierwsze przyłączyły się do strajku i współtworzyły Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, który stał się szybko centrum dowodzenia protestu. Do tych zakładów można zaliczyć: Energomontaż „Zachód”, Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej, Przedsiębiorstwo Budownictwa Inżynierii Miejskiej, taksówkarzy, Hutmen, Fabrykę Automatów Tokarskich, Stocznię Remontową, Stocznię Rzeczną, Elwro, Transbud II, Fadromę, Przedsiębiorstwo Robót Izolacyjnych. Warto zauważyć, że Przedsiębiorstwo Budownictwa Inżynierii Miejskiej i Stocznia Rzeczna zastrajkowały równolegle z zajezdnią. Należy także docenić to, że żaden zakład nie konkurował z zajezdnią o rolę centrum protestu, co pozwoliło na złączenie się pod wspólnymi hasłami setek przedsiębiorstw z całego regionu – tłumaczy historyk.

Ekspert podkreśla też rolę innych zakładów, które, mimo że nie przerwały pracy, wyrażały swoją solidarność ze strajkującymi m.in. poprzez wywieszenie flag i banerów oraz wysyłanie listów i oświadczeń do różnych instytucji. – W tym ujęciu Sierpień ’80 może być postrzegany jako sukces szeroko pojętego świata pracy. Generalnie – bohater Sierpnia ’80 jest zbiorowy i w tej zbiorowości tkwiła jego siła – podsumowuje.

Jednym z bardziej aktywnych zakładów biorących udział w strajkach sierpniowych była Fadroma. – W tym przedsiębiorstwie członkowie „S” byli szczególnie zdeterminowani. Przejawiało się to m.in. w usunięciu Komitetu Zakładowego PZPR z terenu fabryki (twierdzili, że nie ma miejsca na partię i politykę w zakładzie produkcyjnym) czy też w zorganizowaniu referendum jesienią 1981 r., w którym poddano pod głosowanie kwestię usunięcia Jaruzelskiego ze stanowiska premiera czy wykreślenie z konstytucji zapisu o przewodniej roli partii – opowiada dr Borecki.

Wsparcie środowisk akademickich i kościelnych

Wrocławska opozycja składała się nie tylko ze środowisk robotniczych. Szczególnie aktywne w walce z komuną były środowiska akademickie. Studenci i absolwenci wrocławskich uczelni aktywnie działali w pracach Studenckiego Komitetu Solidarności czy Klubu Samoobrony Społecznej Ziemi Dolnośląskiej (wrocławskiej mutacji KSS KOR). W organizacjach tych zrzeszeni byli m.in. Krzysztof Turkowski, Jarosław Broda, Krzysztof Grzelczyk, Andrzej Kiełczewski, Adam Lipiński, Krzysztof Bąkowski, Roman Kołakowski i wielu innych.

Byli to studenci różnych kierunków: politologii, historii, ekonomii, filozofii, polonistyki. Niektórzy pracownicy naukowi zaangażowali się w pomoc strajkującym i wystosowali list wspierający żądania robotników. Byli oni skupieni w Towarzystwie Kursów Naukowych, m.in. Bolesław Gleichgewicht, Mirosława Chamcówna, Roman Duda, Jan Waszkiewicz. W przypadku pracowników naukowych szczególnie dużo nastawionych opozycyjnie było w Instytucie Matematyki. Studenci w czasie strajku doradzali MKS-owi, drukowali, kolportowali. Naukowcy wspierali bardziej propagandowo – opowiada dr Kamil Borecki.

Działalność opozycyjną wspierali również duchowni. Wśród trzech najważniejszych dla opozycji wrocławskich kościołów wymienia się parafie: pw. św. Elżbiety z ul. Grabiszyńskiej, św. Wawrzyńca z ul. Bujwida i św. Klemensa Dworzaka z Alei Pracy. Ta ostatnia zyskała nawet nieoficjalny status „parafii opozycjonistów” i do dziś w sanktuarium tym można spotkać liczne ślady Solidarności.

W okresie strajków parafie były miejscami odczytów i wystąpień, podczas których można było prezentować niezafałszowaną historię. Proboszczowie mieli też swój istotny udział w przechowywaniu bibuły czy ukrywaniu poszukiwanych przez MO i SB opozycjonistów. Kościoły organizowały też tzw. msze za Ojczyznę w miesięcznice wprowadzenia stanu wojennego, które były cennym wsparciem duchowym.

Abp Henryk Gulbinowicz w czasie stanu wojennego zorganizował także Arcybiskupi Komitet Charytatywny, którego zadaniem było finansowe wspieranie rodzin dotkniętych internowaniem. Aktywny w pomocy opozycjonistom był ks. Andrzej Dziełak, który był nawet internowany – wspomina nasz rozmówca.

Poza instytucjami ruch opozycyjny kwitł także w innych miejscach – prywatnych mieszkaniach, piwnicach, garażach etc. Miejsca te były wykorzystywane zarówno do spotkań, na których planowano różnego rodzaju działania, jak i do składowania czy produkcji nielegalnych wówczas ulotek. Choć symbolem tamtych wydarzeń pozostaje zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej, strajki i działania opozycyjne ogarnęły całe miasto, tworząc szeroki, solidarnościowy front sprzeciwu wobec władz PRL. To właśnie ta różnorodność środowisk i gotowość do współpracy stały się fundamentem siły wrocławskiej Solidarności.

Dowiedz się więcej o losach Wrocławia

O działalności wrocławskiej opozycji z czasów PRL można dowiedzieć więcej w Centrum Historii Zajezdnia. Wystawa „Wrocław 1945–2016” to wyjątkowa podróż przez dramatyczne losy miasta – od wojennych zniszczeń, przez trudny czas powojenny, aż po dynamiczny rozwój w kolejnych dekadach.

W Zajezdni zobaczysz unikalne zdjęcia i filmy z odbudowy Wrocławia, poczujesz atmosferę tamtych dni i dowiesz się, co przeżywali zarówno ci, którzy przyjechali tu, by zacząć nowe życie, jak i późniejsi mieszkańcy. To nie tylko wystawa – to żywa opowieść o ludziach, emocjach, odbudowie miasta z ruin i późniejszej walce o wolną Polskę.

Centrum Historii Zajezdnia – więcej na: zajezdnia.org.

MATERIAŁ POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY Z CENTRUM HISTORII ZAJEZDNIA Z OKAZJI ROKU POJEDNIANIA 2025

Najpopularniejsze teraz

Najpopularniejsze

Nowe zasady parkowania przy Magnolii. Jak zmienił się parking? [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Nowe zasady parkowania przy Magnolii. Jak zmienił się parking? [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Od 1 czerwca weszły w życie nowe zasady dotyczące korzystania z parkingu przy centrum handlowym Magnolia. To odpowiedź na powracające skargi klientów, którzy przyjeżdżając na zakupy, często musieli długo krążyć po parkingu w poszukiwaniu wolnego miejsca
przeczytaj więcej
Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik

Śląsk Wrocław planuje wzmocnić kadrę przynajmniej trzema zawodnikami. Znamy pierwsze nazwisko, które jest wiązane z klubem. To środkowy pomocnik

Pomimo tego, że trener Śląska Wrocław zapewniał na konferencji, że teraz przez drużyną przede wszystkim odpoczynek, trudno przypuszczać, że sztab szkoleniowy spoczął na laurach. Ante Šimundža zapowiada, że do kadry powinno dołączyć przynajmniej trzech piłkarzy, a możliwe, że będzie ich o jednego lub dwóch więcej.
przeczytaj więcej
Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!

Woda jako źródło życia: MPWiK i Strażacy razem na rzecz mieszkańców!

Wrocławskie MPWiK łączy siły ze Strażakami. Komenda Miejska PSP we Wrocławiu została właśnie ambasadorem kampanii #PijKranówkę. Działanie to wpisuje się też w miejski program „Bezpieczny Wrocław”, którego celem jest edukacja i poprawa bezpieczeństwa mieszkańców.
przeczytaj więcej
Citroën C5 Aircross – komfortowy SUV już od 999 zł netto miesięcznie z ochroną Citroën We Care do 8 lat – sprawdź aktualne promocje w salonie Citroen MM Cars, Wrocław al. Karkonoska 50

Citroën C5 Aircross – komfortowy SUV już od 999 zł netto miesięcznie z ochroną Citroën We Care do 8 lat – sprawdź aktualne promocje w salonie Citroen MM Cars, Wrocław al. Karkonoska 50

Nowoczesny SUV powinien dziś oferować coś więcej niż tylko atrakcyjny wygląd. Liczy się komfort podróżowania, przestrzeń, technologie oraz poczucie bezpieczeństwa na co dzień. Właśnie taki jest nowy Citroën C5 Aircross – model stworzony z myślą o kierowcach, którzy oczekują wygody i nowoczesnych rozwiązań bez kompromisów.
przeczytaj więcej