45% wrocławian w zeszłym roku zaoszczędziło 562 mln zł. Wystarczyło się przełamać… i napić wody z kranu
Już aż 46% mieszkańców Wrocławia przyznaje, że regularnie pije wodę z kranu. Pracownicy MPWiK policzyli, że jeżeli ci ankietowani kupowaliby wodę w plastikowych butelkach, musieliby wydać na nią łącznie 562 mln zł. Dodatkowo takie zakupy wygenerowałby ok. 10 mln kg zbędnego plastiku.
MPWiK po raz kolejny przeprowadziło badanie dotyczące podejścia wrocławian do picia wody z kranu. Miejskie wodociągi od lat przekonują mieszkańców, że woda płynąca w ich kranach jakością nie odbiega od wielu popularnych źródlanych wód sprzedawanych w butelkach.
Zaprezentowane w środę wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie MPWiK przez agencję BEELINE Research&Consulting wykazały, że w ciągu dwóch lat odsetek mieszkańców regularnie pijących kranówkę wzrósł z 26,4% do aż 45%.
– To jest nasz rekord, z którego jesteśmy dumni – komentuje wiceprezes MPWiK Marcin Garcarz, który zauważa, że Wrocław zbliża się do europejskiej średniej, która oscyluje w ok. 50%.
Przekładając wyniki badania na liczby bezwzględne można oszacować, że w naszym mieście do regularnego spożywania kranówki przyznaje się ponad 402 tys. osób. Gdyby mieszkańcy ci chcieli kupić zalecaną dzienną porcję wody w plastikowych butelkach musieliby wydać 562 mln zł, generując przy tym dodatkowe 10 mln kg odpadów.
– We Wrocławiu jest nas prawie 900 tys. Gdyby wszyscy wrocławianie zrezygnowali z kupna wody butelkowej, zaoszczędziliby 1,24 mld zł i nie trafiłoby do środowiska 23 mln kg plastiku – zauważa wiceprezes wodociągów.
W przeprowadzonym w ubiegłym roku na próbie 1 tys. osób badaniu, do regularnego picia kranówki przyznało się 46,7% kobiet i 42,8% mężczyzn. W grupach wiekowych największymi amatorami wody z kranu są osoby powyżej 60 roku życia (53,3%). W grupie 35-59 lat na kranówkę „przerzuciło” się już 43,3%, a wśród najmłodszych (18-34 lata) tylko 38,7%.
– Nie ma specjalnych różnic demograficznych. Kranówkę trochę częściej wybierają ludzie starsi, co się zapewne wiąże z tym, że to jest niższy koszt, nie trzeba tej wody dźwigać do mieszkania. Nie ma jednak większych różnic co do podziału na mężczyzn i kobiety, czy ludzi z różnym wykształceniem. W każdej grupie społecznej odsetek pijących kranówkę jest w okolicy tych 45% – komentuje Janusz Bujko z BEELINE Research&Consulting.
Wśród osób powstrzymujących się od picia kranówki wciąż decydującym czynnikiem jest brak zaufania co do bezpieczeństwa spożywania nieprzegotowanej wody, a także brak wiedzy.
– Ludzie wierzą w wiele mitów. Wiele osób wciąż nie wie, gdzie są ujęcia wody dla Wrocławia. Ludzie uważają, że jak podczas gotowania wody wytwarza się kamień, to takiej wody nie wolno pić. Z drugiej strony mówią, że piją wodę mineralną bo potrzebują minerałów. A przecież kamień to są właśnie wytrącające się z wody minerały – wylicza Bujko.
MPWiK w ramach kampanii #PijKranówkę stara się obalać mity. Specjalne stanowiska promujące spożywanie wody bezpośrednio z kranów w naszych mieszkaniach czy instytucjach (np. szkołach) pojawiają się na licznych miejskich imprezach. Wrocławska Kranówka stała się też oficjalną wodą kilku klubów oraz dużych imprez sportowych. Szef miejskich wodociągów zapewnia, że woda która płynie w naszych kranach jest w pełni bezpieczna i przede wszystkim świeża (bo w przeciwieństwie do wód butelkowanych nie jest długo przechowywana).
– Nasza infrastruktura jest bezpieczna, co potwierdzają dziesiątki tysięcy badań, które są przeprowadzane co roku. Średnio co 5 minut przeprowadzamy jedno oznaczenie. Wodę zgodnie z przepisami badają nie tylko wodociągi, ale też organ niezależny. Co do jakości wody w naszych rurach nie mamy wątpliwości, ani nie mieliśmy od wielu lat żadnych niepokojących sygnałów – mówi Witold Ziomek, prezes MPWiK we Wrocławiu.
By jednak mieć we własnym mieszkaniu dostęp do świeżej wody, należy zadbać o jakość rur wewnątrz budynku (to zależy już od właścicieli i zarządców nieruchomości). Po dłuższej nieobecności (więcej niż 2 dni) zaleca się też przed spożyciem przepuszczenie przez rury większej ilości wody, by pozbyć się tej, która podczas naszej nieobecności stała w sieci.
– Nasza woda w sieci jest cały czas w obiegu, ona jest ozonowana, chlorowana. Oczywiście te dawki chloru są niewyczuwalne i bezpieczne, ale zabijają niepożądane pasożyty. Chlor z czasem jednak się ulatnia i wtedy pojawia się możliwość wtórnego skażenia. Dlatego, jeżeli woda nie była przez kilka dni używana, warto taką instalację przepłukać odkręcając krany i czekając aż woda, która stała w instalacji spłynie – radzi prezes Ziomek.
Najpopularniejsze teraz
-
Sylwester Polsatu po raz pierwszy we Wrocławiu. Wielki koncert na placu Wolności
-
Rewolucja kadrowa w Śląsku Wrocław trwa. Kolejna zmiana w klubie
-
Ceny mieszkań we Wrocławiu w górę. W innych miastach przegrywają z inflacją
-
Na Partynicach powstanie nowy park. Mieszkańcy mogą zdecydować, jak będzie wyglądał
-
Ante Simundza nie jest już trenerem Śląska Wrocław
-
Profilaktyka zdrowotna dla studentów. UEW stawia na badania i edukację
-
Zakończyła się budowa obwodnicy Dzierżoniowa. Domknięto kluczową inwestycję na Dolnym Śląsku
-
Ryanair i Port Lotniczy Wrocław. 25 mln pasażerów w ponad 20 lat
-
Śląsk przegrał w Radomiu. Koniec Ante Simundzy?
-
Kiedy otwarcie lodowisk we Wrocławiu? Ile zapłacimy za godzinę ślizgania?
-
Koszykarze Śląska Wrocław przegrali z mistrzem EuroCup. Emocje do ostatnich sekund [GALERIA]
-
Wyszukiwarka grobów Wrocław. Jak znaleźć grób na cmentarzu we Wrocławiu? [CMENTARZ OSOBOWICKI, GRABISZYŃSKI, PSIE POLE - WYSZUKIWARKA]
-
Brochów: stare osiedle kolejarzy czeka na odnowę. Trwają konsultacje społeczne
-
Juniorzy Panthers Wrocław w finale! Rozgromili rywali i powalczą o mistrzostwo Polski
-
Wrocław ma nowego krasnala. „Przybył z dalekiego Lwowa”
Najpopularniejsze
Rewolucja kadrowa w Śląsku Wrocław trwa. Kolejna zmiana w klubie
Zmiany w Śląsku Wrocław nabierają tempa. Po roszadzie na stanowisku trenera pierwszego zespołu klub poinformował o kolejnym rozstaniu. Tym razem zmiany dotyczą pionu sportowego. Z funkcją dyrektora sportowego pożegnał się Rafał Grodzicki.
Ceny mieszkań we Wrocławiu w górę. W innych miastach przegrywają z inflacją
W październiku 2026 r. średnia cena ofertowa nowego mieszkania we Wrocławiu wyniosła 15 954 zł za metr kwadratowy. W ciągu roku wzrosła o 7,7 proc., wyraźnie przekraczając inflację. W innych dużych miastach Polski sytuacja wygląda inaczej.