Niedźwiedzie i króliki
Niewiele brakowało, a do tej eskapady w ogóle by nie doszło. Przez otwarte na oścież okna wlewał się do klasy rześki, wrześniowy poranek, a pierwsza godzina wychowawcza nowego roku szkolnego toczyła się leniwie – wybór przewodniczącego, wkopanie kogoś w funkcję skarbnika i inne atrakcje z zestawu. Ożywienie wywołał dopiero temat jesiennej wycieczki.
– Moi drodzy – zaczęła niepewnie wychowawczyni – miałam w czasie wakacji operację kolana, więc będę wam mogła towarzyszyć tylko wtedy, gdy wybierzecie niewymagający teren równinny, na przykład jakieś miasto. Czy zastanawialiście sie już, dokąd chcielibyście pojechać w październiku?
Decyzję podjęliśmy niemal natychmiast przez aklamację.
– W góry! – zakrzyknęliśmy unisono z entuzjazmem.
Po krótkiej dyskusji jako cel wyprawy zatwierdzono Międzygórze. Pojawiło się jednak przed nami trudne zadanie. Należało przekonać dwóch pedagogów z naszej szkoły, że rola opiekuna wycieczki w klasie tak grzecznej jak nasza, to sama przyjemność. Najwyraźniej byliśmy dość sugestywni, bo zawierzyły nam dwie młode stażem nauczycielki, dla których przygoda z niesforną młodzieżą dopiero się zaczynała.
Pogoda w górach trafiła się przepiękna. Skandalem byłoby siadać do brydża od razu po śniadaniu, więc pełni zapału, zaopatrzeni w mapę, kompas, zestaw kanapek oraz jajek na twardo, wyruszyliśmy szlakiem wiodącym do Jaskini Niedźwiedziej.
Statystycznie mało prawdopodobne jest, by trzydziestoosobowa klasa składała się wyłącznie z sympatyków trekkingu. Hamulcowi ujawnili się już po dwóch kwadransach, twardo stawiając sprawę: – Mijana właśnie polana jest wręcz stworzona do chwili odpoczynku przy drugim śniadaniu! Miłośnicy gór kontrowali:
– Jeśli chcemy wrócić przed zmierzchem, nie róbmy przerw co pół godziny! Rozwiązanie było proste. Peleton rozpadł się na podgrupki, samodzielnie definiujące swoje priorytety. Przyłączyłem się do ambitnego projektu, zakładającego wyznaczenie azymutu na jaskinię poprzez jednorazowe skorzystanie z kompasu, a następnie podążanie po linii prostej do celu.
Łąki i zagajniki szybko zmieniły się w gęste zarośla i regularny las, teren mocno się pofałdował. Brnęliśmy przed siebie przekonani o słuszności kierunku, a wątpliwości dopadły nas dopiero po kilku godzinach walki z rzeczywistością. Niestety, kompas i mapa przypadły w udziale konkurencyjnym podgrupom, a pierwsze komórki z nawigacją miały trafić na rynek dopiero za dwadzieścia lat. Nadzieję przywróciły nam dobiegające z pobliskiego szczytu odgłosy wycinki – drwale na pewno orientują się w lokalnej topografii!
Najbliższy nam, widząc przedzierającą się przez krzaki w jego kierunku czwórkę licealistów w dżinsach, wyłączył piłę i zdjął słuchawki.
– Przepraszamy, że przeszkadzamy w pracy – zagailiśmy – ale chyba się zgubiliśmy. Gdzie tu jest ta Jaskinia Niedźwiedzia?...
Ochrona słuchu najwyraźniej nie spełniała swojej roli.
– Eeee – żachnął się wyraźnie rozbawiony drwal – tu nie ma żadnych niedźwiedzi!
Podeszliśmy nieco bliżej, spytaliśmy trochę głośniej, a już chwilę później maszerowaliśmy we wskazanym kierunku. W oddali dostrzegliśmy wkrótce rozdroże z drogowskazem szlaku. Obstawialiśmy podekscytowani, jaką odległość od jaskini odczytamy z tabliczki. Pół godziny? Kwadrans? Informacja brzmiała Międzygórze 1/2 h.
Cel speleologiczny pozostał zatem niezdobyty, ale był to świetnie spędzony dzień. Nie o to przecież chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
Najpopularniejsze teraz
-
Sylwester Polsatu po raz pierwszy we Wrocławiu. Wielki koncert na placu Wolności
-
Rewolucja kadrowa w Śląsku Wrocław trwa. Kolejna zmiana w klubie
-
Ryanair i Port Lotniczy Wrocław. 25 mln pasażerów w ponad 20 lat
-
Ceny mieszkań we Wrocławiu w górę. W innych miastach przegrywają z inflacją
-
Kiedy otwarcie lodowisk we Wrocławiu? Ile zapłacimy za godzinę ślizgania?
-
Na Partynicach powstanie nowy park. Mieszkańcy mogą zdecydować, jak będzie wyglądał
-
Juniorzy Panthers Wrocław w finale! Rozgromili rywali i powalczą o mistrzostwo Polski
-
Ante Simundza nie jest już trenerem Śląska Wrocław
-
Profilaktyka zdrowotna dla studentów. UEW stawia na badania i edukację
-
Śląsk przegrał w Radomiu. Koniec Ante Simundzy?
-
Regały chromowane w magazynie gastronomicznym – nośność, wysokość i zgodność z HACCP
-
Wyszukiwarka grobów Wrocław. Jak znaleźć grób na cmentarzu we Wrocławiu? [CMENTARZ OSOBOWICKI, GRABISZYŃSKI, PSIE POLE - WYSZUKIWARKA]
-
Zakończyła się budowa obwodnicy Dzierżoniowa. Domknięto kluczową inwestycję na Dolnym Śląsku
-
Brochów: stare osiedle kolejarzy czeka na odnowę. Trwają konsultacje społeczne
-
Wrocław ma nowego krasnala. „Przybył z dalekiego Lwowa”
Najpopularniejsze
Rewolucja kadrowa w Śląsku Wrocław trwa. Kolejna zmiana w klubie
Zmiany w Śląsku Wrocław nabierają tempa. Po roszadzie na stanowisku trenera pierwszego zespołu klub poinformował o kolejnym rozstaniu. Tym razem zmiany dotyczą pionu sportowego. Z funkcją dyrektora sportowego pożegnał się Rafał Grodzicki.
Ryanair i Port Lotniczy Wrocław. 25 mln pasażerów w ponad 20 lat
Od pierwszego lotu w 2005 roku do milionów pasażerów rocznie. Ryanair i Port Lotniczy Wrocław podsumowują ponad dwie dekady współpracy, która wpłynęła nie tylko na rozwój lotniska, ale także na gospodarkę Dolnego Śląska.